Na czym polega korekta lakieru i kiedy warto ją wykonać?

Korekta lakieru w Gliwicach przywraca głębię koloru i połysk. Sprawdź, jak działa proces i dlaczego warto wykonać go w Clariflow.
Pamiętasz, jak wyglądał Twój samochód, kiedy odbierałeś go z salonu? Ten głęboki, mokry połysk, w którym odbijało się niebo? No właśnie. A teraz popatrz na maskę w słońcu. Widzisz te wszystkie drobne zarysowania, matowe smugi, miejsca, gdzie kolor jakby wyblakł?
To normalne. Lakier żyje swoim życiem i codziennie dostaje po dupie – dosłownie. Mikroziarna piasku z drogi, kurz, szczotki w myjni automatycznej (tak, te są najgorsze), źle dobrany ręcznik do wycierania, a nawet zwykłe opadanie wody na maskę podczas mycia – wszystko zostawia ślady.
Co to właściwie jest ta korekta lakieru?
W dużym uproszczeniu: zdejmujemy bardzo cienką warstwę lakieru, żeby pozbyć się zarysowań i utlenień na powierzchni. Brzmi drastycznie? Spokojnie, mówimy o mikrometrach. Lakier na aucie ma zwykle 100–150 mikrometrów grubości, a przy korekcie zabieramy 2–5 mikrometrów, w zależności od stanu.
W Clariflow każdą korektę zaczynamy od pomiaru grubości lakieru. To podstawa. Musimy wiedzieć, ile mamy budżetu do wykorzystania. Bo jeśli ktoś wcześniej polerował auto maszynką z Castoramy, efekt może być różny.
Jak to wygląda w praktyce?
- Mycie i dekontaminacja – najpierw pozbywamy się brudu, smoły, żywicy z drzew, osadów z klocków. Lakier musi być idealnie czysty.
- Pomiar grubości – sprawdzamy każdy panel osobno. Zapisujemy wszystko, żebyś wiedział, co masz pod tym połyskiem.
- Właściwe polerowanie – zaczynamy od grubszej pasty i twardszego pada, potem przechodzimy do finiszowania. Różne pady, różne prędkości obrotowe, różny docisk – wszystko ma znaczenie.
- Kontrola efektu – używamy lamp o dużej mocy, żeby złapać każdy niedorobiony fragment.
Efekt? Auto wygląda jak nowe. Nie lepiej – tylko faktycznie jak świeżo z fabryki. Kolor odzyskuje głębię, odbicia są ostre, a połysk nie jest płaski – jest trójwymiarowy, mokry.
Kiedy warto zrobić korektę?
- Zaraz po zakupie używanego auta (99% używanych samochodów ma zjechany lakier)
- Przed sezonem wiosennym, żeby auto przez lato wyglądało bombowo
- Przed sprzedażą – może podnieść cenę o kilka tysięcy
- Kiedy patrzysz na auto i myślisz "kiedyś to ładniej wyglądało"
Co po korekcie?
To nie jest tak, że robimy korektę i jedziemy dalej w stylu "yolo". Lakier trzeba zabezpieczyć – woskiem, sealantem albo powłoką ceramiczną. Inaczej efekt utrzyma się miesiąc, góra dwa.
W Clariflow zawsze proponujemy zabezpieczenie już przy odbiorze. Możesz wybrać:
- Wosk naturalny (klasyka, piękny efekt, trzyma 2–3 miesiące)
- Syntetyczny sealant (do pół roku ochrony)
- Pełną powłokę ceramiczną (spokój na 2–3 lata)
Jeśli mieszkasz w Gliwicach, Zabrzu, Rudzie Śląskiej lub okolicach – wpadnij do nas pogadać. Pokaż auto, zobaczymy, co da się z nim zrobić. Czasem wystarczy lekkie odświeżenie, czasem potrzeba ciężkiej artylerii. Ale jedno jest pewne – lakier da się uratować.